Uuuu.
I wybieraj tu teraz gapo blogująca co było a czego nie było.
Więc wszystko z tego albumu który przed momentem blogger zobaczył. Wszystko to co z tego albumu zobaczył. Nieprzebierane, nieudańce obok czytelnych.
Nie liczę. Widzę że nie ma części, i czapa, tych brakujących blogger nie zobaczy, bo....
Nie będzie dodatkowych cykanek z garażówki.
Bo podejrzewając że przyczyna cykankowej obstrukcji to nadmiar zapychających pamięć srajtfona cykanek, skasowałam własnoręcznie i skutecznie całą niepokazaną masę cykaną do ostatnich postów. Więc już żadnych uzupełnień nie wkleję.
Być może podejrzenia były słuszne, pokazał się bloggerowi ten album, zatytułowany PACZUUSIA. Szczęśliwie go pominęłam porzucając kasowanie na rzecz napełniania kocich misek, powrót do zajęcia i BUM, można wkleić co nieco. No to wkleiłam.
Te dziwne zmazy, to Feluś męczący otrzymanego ptaszka.Gorzej że nadal nie widzi tych co miały dopiero mieć swoją obmowę. Nie widzi cykniętego z dwa tygodnie temu przedmiotu użytkowo-monstrualnego.
Więc dalsze kasowania będą.
Ugh.
Pisała R.R






































Jakie cudowności kocie!!!
OdpowiedzUsuńPrześliczne kocie Mordki. A teraz jest zagadką. Rysia to wiadomo, że ruda piękność 🧡🧡🧡 ale chłopaki... Który to agent ma biały nosek, a który ma brązowy? Bo ona żbikowate to widzę - zupełnie jak u mnie Czesio i Morfiś plus Freja, Morgana i Piorun...
OdpowiedzUsuńKocurku, Feluś (burasek z bialymi dodatkami) i Jacuś (szaro-biały z jasnym noskiem) są nie do pomylenia na żywo. Nawet jak widać tylko końcówkę kota, już obojętnie którą. Natomiast na fotach Rysia I Merida to bliźniaczki, jednojajowe.
OdpowiedzUsuńTak wyglądają jak klony 😹 Tylko z moją ruda muszę iść z jej zębami bo coś tam ma czerwone i jej sierść mi się nie podoba
Usuń